Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 29 2015

proszę, pospiesz się,
proszę,
nie zatrzymywana odejdę.
— Halina Poświatowska
Reposted byniezwykla13suprajsstarryeyedtoniewszystkotaknienietakCuukierekcarmenlunakaloryfermyteatimeohhhfuckitterrortryagainZlaKobietazuchaszwypotwoimniedotykaniupolyphonicsoulmegadethpikkumyymikrokosmosthauturienkamilabfrytkatosia12czerwcaparrtyzantmalazadymiaradreamboat

April 05 2015

- No i tak się zdarzyło, że zakochałem się w niej dokładnie wtedy, gdy ona odkochała się we mnie. Niezła ironia losu, co nie?
- To nazywasz ironią losu? Ja dostałem wpierdol na ulicy Sympatycznej.
— Jakub Żulczyk
Reposted byarnUnrealUnrealitysoulbreakerbundziamyurelationshittwojgloswmojejglowieniepowazniestepowywilkpenginraconteureloiseismedreamsandlovewdychamspalinySilentRule

April 02 2015

Przez te wszystkie lata dowiedziałam się, że czasem odpychamy ludzi tylko dlatego, żeby nas przyciągnęli. Chcemy, żeby do nas przyszli, powiedzieli, że o nas nie zapomnieli. Chcemy, żeby udowodnili nam, jak bardzo im na nas zależy. Chcemy, żeby walcząc o nas, dowiedli swojej miłości.
— Darien Gee, Herbaciarnia Madeline
Reposted byczaaadzikmisneparisseratoujoursparisnormalmagichypocrisynothing-elsesomemistakesArwenUndomiel

March 27 2015

Czekam. Niech to się już wydarzy.
Oczywiście, że się boję. Ale dobrze wiem, że ten strach nie ma na nic wpływu, niczego nie przyśpieszy ani nie spowolni. Jest, jak jest. Tak ma być. Tak wyszło. Chciałem, by było inaczej. Można sobie chcieć. Chcieć zawsze można. Nikt tego nie zabrania. Nikt za to nie płaci.
— Jakub Żulczyk "Ślepnąc od świateł"
Reposted bykdynampakompabiempata

March 18 2015

Nie przyzwyczajaj się do mnie, nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj ile łyżeczek cukru wsypuje do herbaty, zapomnij jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę. Nie przyzwyczajaj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać.
— K. Harrison
Reposted bydotkliwieloveinadreammy-little-worldpensievemyslodsiewniacytatynazwazdupyallayeryawenab-imo-pectorecherrytomorrowamazing96romaamorczarnylistopadIntenselyeloiseismeamericanoskull-suturesnotperfectgirlwaniliowaalovesweetsX88B88namelessberrysalma7891outkapamessinheadSukkiemytypebeauty2doszyderaohwowlovelylevilettecherrytomorrowpijanygowniarzgoszadepartercametruestrawberryblondeKurkaWyluzujenidedontbemadrekonwalescencjaamandinefckitBorderlineGirljustanotherdreamerchansontristesentymentalnazur887inconvinentidealnezavisanlilucreamyoursweetlipsbabyiamlosingmyselfffwysypiskosmiecisundayjustonebulletBorderlineGirleverythingisalrighticantbreatheRuedadeliberacjamarcinmarcinamandinedroseraprzeblyskiMonasipunkahontazmissdarkCuukierekbadbloodtellmetruthsolittleowluska12115ordiinaryypimietopaniofermarisaalittlepieceofheavenpocosiebajerzyfrytkatosianiebieskieoczy12czerwcaagatiszkaframbuesa

February 22 2015

 - Musimy się kiedyś spotkać, porozmawiać - mówi po dłuższej chwili, gdy ja sprawdzam telefon.
- Właśnie się spotkaliśmy i rozmawiamy - mówię.
- Słuchaj, to jak wyszło... - Pochyla głowę, aby nie patrzeć mi w oczy.
- Jak wyszło, tak wyszło - mówię. - Teraz to nie ma żadnego znaczenia. 
- Dla mnie ma - mówi.
- Dla mnie nie - kłamię.
Kłamię, bo nadepnęła mi na twarz, bo złamała mi nos. Kłamię, bo coś we mnie było, coś, o czym nie wiedziałem, a ona mi to zabrała. (...) Może za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd, przytulania się do niej w środku nocy i słuchania jak oddycha. Może pozwoliłem sobie za bardzo przy niej odpoczywać. Może po raz pierwszy w życiu od czegokolwiek się uzależniłem. (...)
- Spotkajmy się jakoś tak, żeby nie być, wiesz, przestraszonymi, zaskoczonymi - mówi po chwili, podnosząc wzrok.
- Może. Kiedyś. - mówię, wsadzając sobie w końcu do ust trochę sałatki i dodając z pełnymi ustami: - Po prostu zadzwoń.
- Na który telefon? - próbuje żartować.
- Wiesz, na który - odpowiadam.
(...)
Parę dni później w końcu skasowałem jej numer.
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce ostrożnie jak perłę i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci, zgubi. Potem, znacznie później, zostaniesz sam z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tę dziurę mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
Każdy ma tę małą lampkę, ten kryptonit. Ja też. Nigdy nie powinienem go nikomu pokazywać.
— Jakub Żulczyk "Ślepnąc od świateł"
Reposted byerrortryagainalittlepieceofheavenconvoitiseunsuitableCeselinebeliveinmerazzaroodotkliwieloveinadreamamfibijneultrafioletowa

July 15 2014

February 02 2014

Czekałam, aż ktoś do mnie zadzwoni i powie, że to już koniec. Nie chodziło mi o to, żeby to był szczęśliwy koniec, tylko jakikolwiek. Myślę, że czasem można chcieć już tylko, żeby coś się skończyło, obojętnie jak.
— Grażyna Jagielska.
Reposted byimsickofthishit imsickofthishit
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl